– Dlaczego mam się wyprowadzać? To moje mieszkanie! – powiedziałam z gniewem, patrząc prosto na teściową.
Ala włączyła czajnik i zaczęła wyjmować filiżanki. Dziś odwiedziła nas Nina Pietrowna — moja teściowa. Zazwyczaj takie wizyty przebiegały spokojnie, choć nie brakowało lekkiego napięcia. — Masz bardzo przytulną kuchnię — zauważyła, rozglądając się po pomieszczeniu. — Własne mieszkanie to prawdziwe szczęście. — Dziękuję, długo na nie oszczędzałam — odpowiedziałam z uśmiechem. Teściowa ostrożnie postawiła … Read more