Trzy dni i pies wciąż czekał na śmieciowy worek. Tylko czwartego dnia człowiek odkrył powód
Szary miejski wieczór zapadał na ulice, zamazując kontury budynków i napełniając powietrze wilgotnym chłodem. Latarnianki rozświetlały się jedna po drugiej, rzucając długie, drżące cienie na mokry asfalt. Właśnie o tej porze, spiesząc się do domu z głową pełną zmęczonych myśli, Leonid po raz pierwszy ją dostrzegł. Poruszał się krótką drogą przez stary zaułek, gdzie … Read more