Odejście męża i nagła sytuacja
Mój mąż, Ivan, porzucił mnie dla innej osoby. Gdy jednak wydarzył się nieszczęśliwy wypadek, moja teściowa zażądała, abym przyjęła go z powrotem do rodziny.
Minął rok od kiedy Ivan opuścił dom. Powiedział mi, że zakochał się w innej kobiecie i już nic nie może mi dać. Stwierdził, że nigdy mnie naprawdę nie kochał, a teraz znalazł swoją “prawdziwą” rodzinę.
Nie wziął pod uwagę, że przez długi czas nie mogłam pracować, ponieważ nasz najmłodszy syn Maksymilian miał zaledwie półtora roku. Starszy syn, Aleksey, był już w przedszkolu, a my ledwo dawaliśmy radę na co dzień. Moja jedyna bliska siostra, Olga, mieszka w Moskwie.
„Nie martw się, wszystko się ułoży” – powiedziała teściowa Tatiana. „Mieszkanie jest twoje, więc masz gdzie mieszkać. Ciesz się, że nasz syn płaci alimenty.”
Rzeczywiście, płacił dokładnie jedną czwartą swojej oficjalnej pensji, co nie wystarczało na wiele.
Ivan nie złożył wniosku o rozwód, a ja nie mogłam zająć się papierami: dwoje małych dzieci, praca zdalna, aby zarobić cokolwiek, oraz nieustanny stres.
Moja ciotka przychodziła do dzieci raz w miesiącu, czasami przynosząc kosz jabłek.
Ojcowie nie angażowali się w wychowanie dzieci. Ivan twierdził, że teraz będzie miał „innych” dzieci.
Tak minął rok, w którym moje dzieci i ja walczyliśmy o przetrwanie.
Na koniec roku w przedszkolu pojawiło się wolne miejsce i Maksymilian został przyjęty. Dzięki temu mogłam wrócić do pracy, co ułatwiło mi życie.
„Ivan wkrótce zostanie ojcem” – oznajmiła Tatiana podczas rozmowy telefonicznej. „Pośpiesz się z rozwodem, nie chcę, żeby wnuk urodził się poza małżeństwem.”
Okazało się, że ukochana Ivana była już w ósmym tygodniu ciąży, więc złożyłam wniosek o rozwód.
Jednak po tygodniu Ivan miał wypadek samochodowy. Kochal prędkość i ryzykowne wyprzedzania, tym razem pech go dopadł.
Samochód, który kupiliśmy w czasie małżeństwa, zamienił się w gruz, a Ivan trafił do szpitala z licznymi obrażeniami. Lekarze powiedzieli, że nie mają nadziei, że kiedykolwiek znów będzie chodził.
Moja ciotka płakała przez telefon. Czułam dla niej współczucie, ponieważ Ivan wciąż był moim mężem. Jednak jej wymagania mnie zszokowały:
„Musisz zabrać Ivana ze szpitala i się nim zająć”.
„Ja? Dlaczego ja?” – poczułam chłód w sercu.
„Jesteś jego żoną, rozwód jeszcze nie jest sfinalizowany” – odpowiedziała. „Jego kochanka wczoraj przerwała ciążę. Nie chce dziecka z kaleką. A ty, jako żona, ponosisz odpowiedzialność!”
Faktycznie, rozwód nie był jeszcze zakończony, ponieważ rozprawa sądowa została przełożona z powodu jego hospitalizacji.
Wyjaśniłam Tatianie moją postawę, mówiąc, że jako żona moje obowiązki zakończyły się, gdy jej syn odszedł, nie dbając ani o mnie, ani o nasze dzieci. Przez cały ten rok nie wspierał nas finansowo.
„Porzucił mnie i dzieci” – powiedziałam. „To, że jeszcze się nie rozwiedliśmy, to przypadek, który wkrótce naprawię. Ivan wciąż ma matkę, która kocha go do szaleństwa.”
„Chcesz, żebym się nim opiekowała?” – spytała ciotka. „Skończyłam z nim, gdy był dzieckiem. Teraz to obowiązek żony! Jesteś bezduszna i niewdzięczna. Powiem wnukom, że ich matka zostawiła ojca, gdy stał się niepełnosprawny.”
Teraz wydaje się, że to ja porzuciłam go, a nie on mnie.
Ciotka jednak wyrwała Ivana z szpitala. Powoli wraca do zdrowia, a lekarze są już mniej pesymistyczni. Nasz rozwód w końcu został sfinalizowany.
W międzyczasie moja była teściowa chodzi po Nowosybirsku, narzekając:
„Teraz będę musiała się zajmować chorym synem na starość! Jego żona go porzuciła, a dzieci też! Cóż za kobiety dzisiaj!”
Kiedy mąż jest zdrowy i zarabia, są szczęśliwe, a jak tylko staje się inwalidą, zostawiają go!
Wiecie co? Wielu kiwa głowami, zgadzając się z nią. W końcu to Ivan opuścił mnie i dzieci, gdy był zdrowy.
Przyjaciółka radzi mi sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się gdzieś daleko. Siostra w Moskwie zaprasza mnie do siebie. Może jednak pójdę do niej.
Co byście mi poradzili?