Mój szkolny dręczyciel przyszedł po pożyczkę 50 tysięcy dolarów do banku, który prowadzę — zgodziłam się, ale warunek sprawił, że zamarł
Niektóre wspomnienia wracają nie obrazem, lecz zapachem. U mnie to był ostry, chemiczny aromat kleju do drewna i chłodne światło jarzeniówek w gabinecie pielęgniarki. To wtedy, wiele lat temu, ktoś przykleił mój warkocz do szkolnej ławki, a pielęgniarka musiała wyciąć mi z włosów łysą plamę wielkości piłki. W jednej chwili stałam się „Patch” — przezwiskiem, … Read more