->

Cuda Wiary: Historie Osób Odzyskujących Życie dzięki Padre Pio

Z pośród licznych bezdomnych osób, mój stary przyjaciel Timothy został wybrany do otrzymania szczególnej pomocy od organizacji non-profit, która zajmuje się rehabilitacją osób uzależnionych oraz w wielkiej potrzebie. Zebrano dla niego znaczne fundusze, wysłano go na rehabilitację, a także odnaleziono dalekich krewnych, o których istnieniu nie miał pojęcia. Jego bliscy przyjęli go pod swój dach. Teraz mieszka w ich pobliżu, ma pracę oraz mieszkanie. Cieszy się nowym życiem. To, że tak się to wszystko potoczyło, a ja dowiedziałem się o tym, przekracza wszelkie wyobrażenia. Całą chwałę oddaję Bogu wszechmogącemu i pełnemu miłości, Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu, za wstawiennictwem Padre Pio.

– Jim Stewart

Kiedy sięgnęła po ikonę św. Pio, umieściła ją na swoim brzuchu i modliła się o pomoc. Następnie zapadła w głęboki sen. Obudziła się, gdy lekarz stał przy jej łóżku, badając ją. Test ujawnił, że wszystkie kamienie nerkowe zniknęły. Lekarz był ogromnie zdziwiony. Nie mógł uwierzyć, co się wydarzyło. Nie była potrzebna operacja i Mama Fe została wypisana ze szpitala. Jestem pewien, że ta uzdrowienie miało miejsce dzięki wstawiennictwu św. Pio, który jest blisko Boga, Jezusa oraz Matki Maryi. Dziękuję św. Pio za wszystko.

_– Celestino Petallar_

 

Msza została odprawiona na zewnątrz w arkadzie, tuż obok kościoła. Przypuszczałem, że powodem organizacji jej na świeżym powietrzu była liczba osób obecnych. Tom i ja siedzieliśmy w pierwszym rzędzie, zaledwie kilka kroków od Padre Pio. Rękawy jego szat liturgicznych były długie, lecz gdy podnosił ręce podczas Mszy, doskonale widziałem rany Chrystusa na jego dłoniach. Czczenie, z jakim odprawiał Mszę, było zachwycające. Skupiał się na modlitwach Mszy z ogromną intensywnością i mówił je powoli. Wydawało mi się, że jest „gdzie indziej”. Czułem, że jest w Niebie. Miałem pewność, że jest świętym. Ksiądz Tom Kirby i ja zostaliśmy wyświęceni w diecezji Pittsburgha 25 maja 1957 roku, w szczególnym dniu, ponieważ 25 maja to urodziny Padre Pio. W tym roku, 2007, obchodziłem 50-lecie kapłaństwa. Nigdy nie miałem okazji wrócić do San Giovanni Rotondo, ale zrobiłbym to bez wahania. To było niezwykle piękne doświadczenie.

– _Ksiądz Ernest Paone_

Na początku roku 2000 miałem bardzo silną chęć, aby udać się do sanktuarium Padre Pio w San Giovanni Rotondo. Pragnienie tej podróży towarzyszyło mi nieustannie, dlatego w końcu zaplanowałem wyjazd na koniec października tego roku. Nie rozumiałem jeszcze, dlaczego odczuwam tak silny pociąg w jego stronę. Wczesnym wrześniem tego samego roku u mego wnuka zdiagnozowano IV stopień neuroblastomy, nowotworu o bardzo agresywnym charakterze z brakiem znanego lekarstwa. Miał zaledwie trzy i pół roku. Byliśmy całkowicie załamani tą informacją. Mój wnuk mieszkał w Anglii, a ja w Dublinie, Irlandia. Poleciałem do Anglii, aby opiekować się jego starszą siostrą i być przy rodzinie. Skontaktowałem się z Cathy Kelly, która prowadzi Centrum Informacyjne Padre Pio w Londynie, a ona bardzo uprzejmie pozwoliła mi zabrać rękawicę Padre Pio do szpitala, gdzie był mój wnuk. Pożyczyłem Cathy mój paszport jako przejaw dobrej woli, w zrozumieniu, że odda go, gdy zwrócę rękawicę. Mieliśmy rękawicę spoczywającą na głowie mojego wnuka przez całą noc, a ja prosiłem Padre Pio, aby uratował to dziecko.

Mój wnuk przeszedł operację w Royal Marsden Cancer Hospital w Londynie. Usunięto nowotworowy guz wielkości piłki golfowej z jego mózgu i dano mu tylko cztery miesiące życia. Podano mu również chemioterapię i promieniowanie na mózg oraz kręgosłup. Lekarz powiedział, że jeśli przeżyje, będzie miał zaburzenia wzrostu jako efekt uboczny tej terapii. Jednak lekarz nie wierzył, że może przeżyć. Następnego dnia, gdy wracałem do biura Cathy Kelly, by zwrócić rękawicę, byłem całkowicie przytłoczony ogromnym zapachem pięknych róż, który wydawał się trwać wieczność. Byłem emocjonalny, płakałem i zastanawiałem się, co to wszystko oznacza. Cathy powiedziała, że to znak, iż Padre Pio usłyszał moją modlitwę. Zrozumiałem wówczas, że Padre Pio zatroszczy się o to dziecko. Teraz miałem powód, aby udać się do San Giovanni Rotondo, i gdy tam byłem, czekałem przy drzwiach kaplicy o 5 rano, gdy się otworzyły, a następnie pozostałem przy grobie Padre Pio do 8 rano, rozmawiając z nim, modląc się i błagając go o uzdrowienie naszego wnuka.

Powiedziałem Padre Pio, że jeśli nasz wnuk wyzdrowieje, zrobię coś dla niego. Naprawdę w tym czasie nie wiedziałem, w jaki sposób mógłbym pomóc Padre Pio, ale obiecałem, że znajdę sposób. Po powrocie z San Giovanni Rotondo rozpocząłem Wstawiennictwo Padre Pio w Malahide, Dublin, zgodnie z obietnicą, że coś dla niego zrobię. Na początku odbywaliśmy wstawiennictwa w klasztorze karmelitańskim w Seapark, Malahide, ale po sześciu latach musieliśmy przenieść się do większego kościoła z powodu licznych osób, które przychodziły. Teraz znajdujemy się w kościele Sacred Heart, Seabury, Malahide, Dublin. Spotykamy się w pierwszy piątek każdego miesiąca. Mamy organistę i chór, a zaczynamy od Adoracji Eucharystycznej, po której następuje Msza odprawiana przez ks. Angelusa, kapucyna, który błogosławi ludzi po Mszy rękawicą Padre Pio. Nasz kościół jest zawsze wypełniony, a obecność wynosi od 300 do 400 osób, a ks. Angelus opowiada nam piękne historie o Padre Pio podczas kazania.

W zeszłym wrześniu członkowie naszej grupy modlitewnej zakupili piękną statuę Padre Pio w San Giovanni Rotondo. Została ona wysłana do Dublina na nasze Wstawiennictwo Padre Pio, które trwa już czternaście lat. Co roku we wrześniu organizuję pielgrzymkę do Włoch, co robię corocznie przez ostatnie czternaście lat. Podczas naszych podróży odwiedzaliśmy Rzym, Asyż, Cascię, Święty Dom w Loreto, Lanciano, aby zobaczyć pierwszy cud Eucharystyczny, Górę Świętego Michała Archanioła, gdzie objawił się, San Giovanni Rotondo i wiele innych miejsc. Zazwyczaj mamy grupę około 50 osób każdego roku. W San Giovanni Rotondo odwiedzamy wszystkie miejsca związane z Padre Pio, jego celę, stary grób, piękny nowy grób, gdzie można zobaczyć jego ciało, klasztor, szpital oraz angielskie biuro, gdzie oglądamy wideo o Padre Pio i otrzymujemy błogosławieństwo z niektórymi jego relikwiami. Odwiedzamy też Manopello, sanktuarium Świętego Oblicza.

Nasz wnuk ma obecnie dziewiętnaście lat, mierzy 5 stóp 11 cali i jest w bardzo dobrym zdrowiu. Jesteśmy na zawsze wdzięczni Padre Pio za tę łaskę oraz za tak wiele innych łask udzielonych członkom naszej grupy modlitewnej przez lata. Niesamowite jest, jak Padre Pio wciąga cię na tak wiele sposobów i sprawia, że zaczynasz dla niego pracować. Po raz pierwszy przyciągnął mnie, gdy miałem silną chęć odwiedzenia San Giovanni Rotondo, zanim jeszcze dowiedziałem się, że mój wnuk jest chory. Nigdy nie marzyłem, że zorganizuję Wstawiennictwo Padre Pio w Dublinie czy pielgrzymki do Włoch, ale naprawdę to uwielbiam robić. Padre Pio sprawia, że ciężko pracujesz dla niego. Jest naszym wspaniałym przyjacielem!

_– Noreen Handley_